NA SKRZYŻOWANIU KULTUR: DROHOBYCZ
Osobistości Drohobycza: Jurij Drohobycki zwany Kotermakiem, Jan Niewiadomski, Iwan Franko, Bruno Schulz

Fot. Wiesław Hołdys



Fot.: Bogusław Kornaś



Fot.: Bogusław Kornaś

Fot.: Bogusław Kornaś

Projekt „Na skrzyżowaniu kultur: Drohobycz” realizowany był przez grupę młodzieży z Polski i Ukrainy związanej ze Teatrem Mumerus i Teatrem Alter z Drohobycza. Skupiał się on na postaciach związanych z Drohobyczem, wielokulturowym, wieloreligijnym i wielonarodowym miastem przez wieki należącym do Rzeczpospolitej, a obecnie mieszczącym się w granicach obwodu lwowskiego (Ukraina). Był to cykl interdyscyplinarnych warsztatów zakończonych publiczną prezentacją, będąca połączeniem akcji teatralnej, wystawy oraz spaceru artystycznego. Warsztaty, jak i finałowa prezentacja odbyła się w Drohobyczu, prezentacja w dniu 21 września 2018, kiedy to przypadają obchody Dnia Drohobycza.
Uważamy, że można zaryzykować stwierdzenie, że Drohobycz w zbiorowej świadomości jawi się jako senne, prowincjonalne galicyjskie miasteczko. To za sprawą Brunona Schulza, którego "Sklepy cynamonowe" i "Sanatorium pod klepsydrą" rozsławiły taki obraz miasta.
Chcieliśmy sprawdzić, na ile duch Schulza wciąż wisi nad Drohobyczem. Bowiem, poza autorem "Sklepów…," z miastem związanych jest wiele innych, istotnych postaci. Zaś oniryczność Drohobycza to tylko jedna strona medalu. Po drugiej stronie medalu, założony przez króla Władysława Jagiełłę Drohobycz maluje się jedno z ważniejszych centrów handlowo - przemysłowych w granicach wielu państw: najpierw za czasów Pierwszej Rzeczypospolitej, potem znajdującej się pod zaborem austriackim Galicji, potem znów w granicach Polski, potem Związku Radzieckiego, a obecnie Ukrainy.
Mając w pamięci te dwa obrazy Drohobycza – miasta-snu z opowiadań Schulza i centrum przemysłowego (jednego z większych ośrodków na szlaku żup solnych, następnie – jednego z pierwszych zajmujących się wydobyciem nafty i gazu) równie ważnego, jak Kraków czy Lwów – podczas wspólnej pracy przyjrzeliśmy się Drohobyczowi współczesnemu aby przekonać się, jaki wizerunek miasta malują współcześnie jego mieszkańcy.
Punktem wyjścia do rozmowy o współczesnym Drohobyczu były cztery historyczne, związane z miastem postacie:
1. Jurij Drohobycki, znany także jako Jerzy Koternak - astronom, a także poeta i uczony żyjący w XV wieku, nauczyciel Mikołaja Kopernika, absolwent i profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego postać pokazuje, jak duży był wpływ ukraińskiej (zwanej wtedy rusińską) diaspory na naukę i kulturę wielonarodowej I Rzeczypospolitej. Jego dzieła - astrologiczne prognozy na poszczególne lata (przełożone przez uczestników warsztatów z łaciny na języki polski i ukraiński) posłużyły jako materiał do warsztatów i prezentacji pod jego pomnikiem w centrum miasta. Przy okazji, łącząc żywioł wszechświata z żywiołem i materią ziemi przeprowadziliśmy warsztaty plastyczne, które polegały na tworzeniu obrazów posługując sie pigmentami pochodzącymi z ziemi (dosłownie) i innej materii Drohobycza. Był to rodzaj malarstwa materii wykorzystującego to,że Drohobycz, jako miasto, z którego ziemi wydobywano i warzono sól daje prawie gotowe farby do tworzenia. Wystarczy tylko się schylić. Efekty tej pracy zaprezentowaliśmy w formie plenerowej wystawy.
2. Jan Niewiadomski - legendarny burmistrz Drohobycza (a także Sambora) z przełomu XIX i XX wieku; postać o bardzo ciekawym życiorysie: rzuciwszy szkołę, pieszo powędrował do Austrii i na Węgry, wyuczył się zawodu piekarza i przywiózłszy do Drohobycza najnowsze ówczesne technologie, założył tu piekarnię i wybudował secesyjne wille i kamienice zdobiące to miasto do dziś; społecznik, bankowiec, bardzo zasłużony dla Drohobycza, wyróżniony honorowym obywatelstwem tego miasta, pamiętany tam do dziś. Był także powstańcem styczniowym.
3. Iwan (Jan) Franko - wybitny poeta i prozaik żyjący na przełomie XIX i XX wieku, zaliczany do grona ojców-założycieli współczesnej literatury ukraińskiej. Ukończył polskie gimnazjum w Drohobyczu, W młodości związany z polskim ruchem socjaldemokratycznym, tworzył w kilku językach - między innymi po polsku (biorąc bardzo aktywny udział w polskim życiu literackim przełomu XIX i XX. wieku), spisał i literacko opracował baśnie i legendy ludu ukraińskiego.
4. Bruno Schulz - najbardziej chyba znana postać związana z Drohobyczem. Pisarz, malarz, grafik. Jedna z najważniejszych person kultury polskiej XX. wieku.
Opinie uczestników projektu:
Czego się dowiedziałem? Przede wszystkim poznałem historie wielu osób o których nigdy na lekcjach historii bym nie usłyszał (np. Niewiadomski) a o których warto było chociaż usłyszeć. Wiedzę natomiast o osobach znanych z literatury, kultury czy historii (jak np. Schulz) znacząco powiększyłem. Wyjazd do miejsc związanych chociażby z tym pisarzem było dużo lepsza lekcja historii niż klepanie suchych faktów na lekcjach. Ze strony czysto warsztatowej po raz kolejny współpraca z Wiesławem Hołdysem sprawiła mi nie mniejszą przyjemność niż w latach poprzednich. Potrafił opowiadać o rzeczach którymi normalnie bym się w ogóle nie zainteresował gdyby opowiadał to ktoś inny. On robił to w sposób godny pozazdroszczenia przez wielu nauczycieli czy wykładowców (w gwoli ścisłości że to ci nauczyciele jemu mogą zazdrościć zdolności przekazywania wiedzy). Rozmowy o teatrze i wskazanie kilku nowych technik pracy na scenie na pewno przydadzą mi się również na mojej ścieżce kariery. Gdybym miał podsumować ten wyjazd jednym zdaniem powiedziałbym krótko: jeżeli miałbym możliwość wyjazdu na takie warsztaty po raz drugi, zgodziłbym się na nie udać bez chwili zastanowienia.
Kamil Cieślak/ Polska
Jeśli jeszcze kiedyś trafi mi się szansa udziału w kolejnym projekcie Teatru Mumerus, to nie wiem jaka musiałaby być przeszkoda, żebym nie pojechała. Osobiście muzyka to moja pasja, więc gdy dzieliliśmy prace zgłosiłam się do grupy śpiewaczej i nie pożałowałam. Nauczyłam się wielu przydatnych ćwiczeń do zdrowego śpiewania i lepszej emisji głosu, teraz nawet gdy podśpiewuję sobie w domu staram się o tym pamiętać. Duży plus to także fakt, że mieliśmy wspaniałą grupę, w której szybko się zgraliśmy, gdyż każdy już gdzieś tam wcześniej kogoś znał. Naprawdę fajnie było brać w tym udział!
Natalia Radiowska/ Polska
Tygodniowe warsztaty w Drohobyczu okazały się czymś więcej niż zwykłą pracą nad pokazem. Były niezwykle ciekawą lekcją zwiedzania. W ciągu siedmiu dni niespiesznie przemierzaliśmy ciche ulice miasta, które pozostaje kulturowym tyglem - działają tu cerkwie, kościół, synagoga. Codziennie odkrywaliśmy kolejny zakątek Drohobycza, jednocześnie integrując się z lokalną społecznością, poznając jej problemy, marzenia, nawyki, delektując się lokalnymi specjałami. Kilkudziesięciotysięczne miasto pozbawione pereł architektury okazało się ciekawe nie tylko dzięki ludziom, którzy je zamieszkują, ale również dzięki tym, którzy żyli tu w przyszłości. Ale najwspanialsze jest to, jak lokalna społeczność - ludzie z teatru Alter kultywują pamięć o dawnych drohobyczanach - robiąc o nich spektakle, czy oprowadzając po budynku ratusza. Sprawiają, że Drohobycz tętni życiem.
Maciej Wacławik / Polska
Zalety projektu:
1. nawiązanie kontaktu z interesującymi ludźmi z Ukrainy. Każdy z nich z pasją i zaangażowaniem brał udział w przygotowaniach do finału warsztatów. To wspaniali, oczytani, świadomi siebie mlodzi ludzie! Spędzaliśmy razem całe dnie i wieczory, wymienialiśmy poglądami o kulturze, ale i życiu codziennym. Możliwość poznania kraju z perspektywy jego mieszkańca również miała dla mnie duże znaczenie. Wciąż utrzymujemy kontakt, planujemy prywatne odwiedziny i przedsięwzięcie kolejnej oficjalnej współpracy.
2. lepsze poznanie [się] polskich uczestników projektu. Obserwując resztę swojej grupy, zauważyłam, że między poszczególnymi jej członkami nawiązały się nie tylko przyjaźnie, ale i kontakty zawodowe. Do tej pory cała nasza grupa wspiera się i podejmuje nowe przedsięwzięcia ze swoimi kolegami i koleżankami z projektu.
3. . poznanie Drohobycza. udało się osiągnąć jeden z celów projektu - udowodnić, że jest to miasto bardzo żywe, ciekawe. Choć niewielkie, nie jest to z pewnością senna galicyjska mieścina z powieści Schulza. Drohobycz, także dzięki naszym przyjaciołom z teatru Alter, jest pełnym atrakcji miastem. Zdaje się, że nasi przyjaciele z Drohobycza umiejętnie budują sobie niszę ludzi kultury, których perspektywa jest proeuropejska, ale zorientowana na świat wokół. To wspaniała umiejętność! A podejście włodarzy wydaje się wychodzić naprzeciw potrzebom mieszkańców i turystów. Drohobycz zaskoczył mnie swoją niezaściankowością, otwartością i nowoczesnym podejściem do życia.
4. poznanie historii Ukrainy i Polski, wynikające z przygotowań do projektu i zdobywania wiedzy na temat historycznych postaci - Kotermaka, Franki, Niewiadomskiego i Schulza.
5. czas spędzony na ciekawych warsztatach głosowych, ruchowych, dramowych, spektaklach [widzieliśmy 2 przedstawienia teatru Alter], koncertach [ z okazji Dnia Drohobycza], wycieczkach [po mieście i okolicach - ratusz, wioska Franki, synagoga drohobycka], współdzielenie go ze świetnymi ludźmi.
wady projektu:
nie doświadczyłam żadnych wad. Projekt spełnił mojej oczekiwania dalece ponad to, czego spodziewałam się z jego opisu.
uwagi:
Myślę, że możliwość kilkuetapowego prowadzenia projektu, gdzie również grupa ukraińska odwiedza Polskę i tworzymy razem kolejne działania artystyczne w tkance miejskiej, owocowałby świetnymi efektami. Zwłaszcza dlatego, że mógłby nieco zmienić postrzeganie Ukraińców w Polsce. Otworzyć na obcokrajowców, ukazać kulturę inną, ale wciąż bliską naszej.
Monika Gigier / Polska
Tydzień poświęcony pracy nad projektem był pełen emocji i pozytywnych wrażeń. Umiejętności zawodowe połączone z przyjazną atmosferą panującą wśród uczestników pozwoliły nam poczuć się jak jeden zespół dążący do wspólnego celu. I oczywiście niezapomniany klimat spotkań zapewniło połączenie kultury polskiej i ukraińskiej we wspólnych rozmowach i dyskusjach.
Karolina Gajko/ Ukraina
Myślę, że najciekawszy był sposób organizacji spektaklu: połączenie śpiewu, deklamacji, etiud - w jeden nieokiełznany karnawał. Myślę, że karnawał jest największym osiągnięciem projektu, a ja wciąż nie mam dość tego "rabelaismu" (od Franciszka Rabelais, twórcy "Gragantuy i Pantagruela") w codziennej intelektualnej praktyce. Najbardziej imponujący pod względem estetycznym był brak napięcia w codziennej pracy, napięcia, które jest zwykle obecne, gdy istnieje bariera językowa i kulturowa. Komfort w komunikacji był dla mnie największą przyjemnością.
Iwan Patyn / Ukraina
Dla mnie, jako lingwisty projekt był ciekawy przede wszystkim z powodu tego, że odkryłem dla siebie dotychczasowo nieznane strony twórczości Iwana Franki: jego utwory poetyckie napisane w języku polskim, ujawniające jego wizje relacji międzyetnicznych i międzywyznaniowych w Austrii/Galicji okresu fin de siècle ekstrapolowane z okazałym sarkazmem i gustem pisarza. Sięgnąłem również po twórczość pisarską Jurija Kotermaka, z okresu późnego średniowiecza, astronoma i jednego z profesorów Mikołaja Kopernika. Na podstawie tych utworów zrealizowaliśmy w ramach naszego projektu kilka bardzo wartościowych mini-spektakli. Ciąg rozwoju naszego projektu widzę w perspektywie przygotowania na podstawie przepowiedni Kotermaka "Iudicium Prognosticon" całościowego samodzielnego projektu teatralnego odkrywającego społeczności i widzom galicyjskim postać Kotermaka, tudzież atmosferę i generalnie rzecz biorąc modus operandi średniowiecza Rusi Czerwonej w Drohobyczu i poza jego granicami.
Ostap Dzondza / Ukraina
Najciekawsze było połączenie młodych ludzi z Polski i Ukrainy wokół historycznych postaci z Drohobycza. Wspólne rozumienie i poszukiwanie artystycznych rozwiązań w przestrzeni miasta. Niespodziewanie odkryłem nieznane mi wiersze Iwana Franko, o których wciąż nie wiedziałem. Inną postacią, zobaczoną w nowy sposób była postać burmistrza Drohobycza, Jana Niewiadomskiego. Ogólnie rzecz biorąc, dla miasta Drohobycza projekt ten był niezwykle użyteczny i interesujący.
Andriej Jurkiewicz / Ukraina
Projekt "Na skrzyżowaniu kultur" stał się platformą wiedzy o wszystkich warstwach kulturowych w Drohobyczu. Najciekawsze było dla mnie spojrzenie na dzieło Iwana Franko po polsku. Spodobały mi się też warsztaty białego śpiewu, w którym razem z polską grupą pracowaliśmy nad pieśniami ludowymi. Było to bardzo interesujące doświadczenie i chciałabym je kontynuować.
Szkoda, że projekt trwał tak krótko. Myślę, że gdybyśmy razem pracowali dłużej, uzyskalibyśmy jeszcze lepszą twórczą synergię. Nadal mamy coś do powiedzenia sobie nawzajem i wiele dalszych projektów.
Olena Jurkiewicz / Ukraina
W projekcie brało udział 10 osób z Polski i 15 osób z Ukrainy w wieku 16 - 30 lat.
Prowadzenie warsztatów plastycznych: Swieta Zawara (Ukraina)
Prowadzenie warsztatów muzycznych: Monika Gigier i Anna Sitko (Polska)
Tłumaczenia: z łaciny - Natalia Radiowska (Polska), z ukraińskiego i polskiego - Ostap Dzondza (Ukraina)
Koordynacja projektu: Agnieszka Dziedzic i Monika Gigier
Liderzy projektu: Wiesław Hołdys (warsztat teatralny, kierownictwo całości, reżyseria pokazu końcowego - Polska), Bogusław Kornaś (dokumentacja wideo i fotograficzna, warsztaty filmowe - Polska), Andriej Jurkiewicz (współkierownictwo projektu, warsztaty teatralne - Ukraina), Aleksander Maksymow (warsztaty teatralne - Ukraina), Ostap Dzondza (warsztaty filologiczne - Ukraina)
Projekt realizowany przy wsparciu finansowym programu Unii Europejskiej "Erasmus +"
Strona projektu w serwisie Facebook - kliknij tutaj
Zdjęcia Bogusława Kornasia - kliknij tu
Zdjęcia Wiesława Hołdysa - kliknij tu
Uważamy, że można zaryzykować stwierdzenie, że Drohobycz w zbiorowej świadomości jawi się jako senne, prowincjonalne galicyjskie miasteczko. To za sprawą Brunona Schulza, którego "Sklepy cynamonowe" i "Sanatorium pod klepsydrą" rozsławiły taki obraz miasta.
Chcieliśmy sprawdzić, na ile duch Schulza wciąż wisi nad Drohobyczem. Bowiem, poza autorem "Sklepów…," z miastem związanych jest wiele innych, istotnych postaci. Zaś oniryczność Drohobycza to tylko jedna strona medalu. Po drugiej stronie medalu, założony przez króla Władysława Jagiełłę Drohobycz maluje się jedno z ważniejszych centrów handlowo - przemysłowych w granicach wielu państw: najpierw za czasów Pierwszej Rzeczypospolitej, potem znajdującej się pod zaborem austriackim Galicji, potem znów w granicach Polski, potem Związku Radzieckiego, a obecnie Ukrainy.
Mając w pamięci te dwa obrazy Drohobycza – miasta-snu z opowiadań Schulza i centrum przemysłowego (jednego z większych ośrodków na szlaku żup solnych, następnie – jednego z pierwszych zajmujących się wydobyciem nafty i gazu) równie ważnego, jak Kraków czy Lwów – podczas wspólnej pracy przyjrzeliśmy się Drohobyczowi współczesnemu aby przekonać się, jaki wizerunek miasta malują współcześnie jego mieszkańcy.
Punktem wyjścia do rozmowy o współczesnym Drohobyczu były cztery historyczne, związane z miastem postacie:
1. Jurij Drohobycki, znany także jako Jerzy Koternak - astronom, a także poeta i uczony żyjący w XV wieku, nauczyciel Mikołaja Kopernika, absolwent i profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego postać pokazuje, jak duży był wpływ ukraińskiej (zwanej wtedy rusińską) diaspory na naukę i kulturę wielonarodowej I Rzeczypospolitej. Jego dzieła - astrologiczne prognozy na poszczególne lata (przełożone przez uczestników warsztatów z łaciny na języki polski i ukraiński) posłużyły jako materiał do warsztatów i prezentacji pod jego pomnikiem w centrum miasta. Przy okazji, łącząc żywioł wszechświata z żywiołem i materią ziemi przeprowadziliśmy warsztaty plastyczne, które polegały na tworzeniu obrazów posługując sie pigmentami pochodzącymi z ziemi (dosłownie) i innej materii Drohobycza. Był to rodzaj malarstwa materii wykorzystującego to,że Drohobycz, jako miasto, z którego ziemi wydobywano i warzono sól daje prawie gotowe farby do tworzenia. Wystarczy tylko się schylić. Efekty tej pracy zaprezentowaliśmy w formie plenerowej wystawy.
2. Jan Niewiadomski - legendarny burmistrz Drohobycza (a także Sambora) z przełomu XIX i XX wieku; postać o bardzo ciekawym życiorysie: rzuciwszy szkołę, pieszo powędrował do Austrii i na Węgry, wyuczył się zawodu piekarza i przywiózłszy do Drohobycza najnowsze ówczesne technologie, założył tu piekarnię i wybudował secesyjne wille i kamienice zdobiące to miasto do dziś; społecznik, bankowiec, bardzo zasłużony dla Drohobycza, wyróżniony honorowym obywatelstwem tego miasta, pamiętany tam do dziś. Był także powstańcem styczniowym.
3. Iwan (Jan) Franko - wybitny poeta i prozaik żyjący na przełomie XIX i XX wieku, zaliczany do grona ojców-założycieli współczesnej literatury ukraińskiej. Ukończył polskie gimnazjum w Drohobyczu, W młodości związany z polskim ruchem socjaldemokratycznym, tworzył w kilku językach - między innymi po polsku (biorąc bardzo aktywny udział w polskim życiu literackim przełomu XIX i XX. wieku), spisał i literacko opracował baśnie i legendy ludu ukraińskiego.
4. Bruno Schulz - najbardziej chyba znana postać związana z Drohobyczem. Pisarz, malarz, grafik. Jedna z najważniejszych person kultury polskiej XX. wieku.
Opinie uczestników projektu:
Czego się dowiedziałem? Przede wszystkim poznałem historie wielu osób o których nigdy na lekcjach historii bym nie usłyszał (np. Niewiadomski) a o których warto było chociaż usłyszeć. Wiedzę natomiast o osobach znanych z literatury, kultury czy historii (jak np. Schulz) znacząco powiększyłem. Wyjazd do miejsc związanych chociażby z tym pisarzem było dużo lepsza lekcja historii niż klepanie suchych faktów na lekcjach. Ze strony czysto warsztatowej po raz kolejny współpraca z Wiesławem Hołdysem sprawiła mi nie mniejszą przyjemność niż w latach poprzednich. Potrafił opowiadać o rzeczach którymi normalnie bym się w ogóle nie zainteresował gdyby opowiadał to ktoś inny. On robił to w sposób godny pozazdroszczenia przez wielu nauczycieli czy wykładowców (w gwoli ścisłości że to ci nauczyciele jemu mogą zazdrościć zdolności przekazywania wiedzy). Rozmowy o teatrze i wskazanie kilku nowych technik pracy na scenie na pewno przydadzą mi się również na mojej ścieżce kariery. Gdybym miał podsumować ten wyjazd jednym zdaniem powiedziałbym krótko: jeżeli miałbym możliwość wyjazdu na takie warsztaty po raz drugi, zgodziłbym się na nie udać bez chwili zastanowienia.
Kamil Cieślak/ Polska
Jeśli jeszcze kiedyś trafi mi się szansa udziału w kolejnym projekcie Teatru Mumerus, to nie wiem jaka musiałaby być przeszkoda, żebym nie pojechała. Osobiście muzyka to moja pasja, więc gdy dzieliliśmy prace zgłosiłam się do grupy śpiewaczej i nie pożałowałam. Nauczyłam się wielu przydatnych ćwiczeń do zdrowego śpiewania i lepszej emisji głosu, teraz nawet gdy podśpiewuję sobie w domu staram się o tym pamiętać. Duży plus to także fakt, że mieliśmy wspaniałą grupę, w której szybko się zgraliśmy, gdyż każdy już gdzieś tam wcześniej kogoś znał. Naprawdę fajnie było brać w tym udział!
Natalia Radiowska/ Polska
Tygodniowe warsztaty w Drohobyczu okazały się czymś więcej niż zwykłą pracą nad pokazem. Były niezwykle ciekawą lekcją zwiedzania. W ciągu siedmiu dni niespiesznie przemierzaliśmy ciche ulice miasta, które pozostaje kulturowym tyglem - działają tu cerkwie, kościół, synagoga. Codziennie odkrywaliśmy kolejny zakątek Drohobycza, jednocześnie integrując się z lokalną społecznością, poznając jej problemy, marzenia, nawyki, delektując się lokalnymi specjałami. Kilkudziesięciotysięczne miasto pozbawione pereł architektury okazało się ciekawe nie tylko dzięki ludziom, którzy je zamieszkują, ale również dzięki tym, którzy żyli tu w przyszłości. Ale najwspanialsze jest to, jak lokalna społeczność - ludzie z teatru Alter kultywują pamięć o dawnych drohobyczanach - robiąc o nich spektakle, czy oprowadzając po budynku ratusza. Sprawiają, że Drohobycz tętni życiem.
Maciej Wacławik / Polska
Zalety projektu:
1. nawiązanie kontaktu z interesującymi ludźmi z Ukrainy. Każdy z nich z pasją i zaangażowaniem brał udział w przygotowaniach do finału warsztatów. To wspaniali, oczytani, świadomi siebie mlodzi ludzie! Spędzaliśmy razem całe dnie i wieczory, wymienialiśmy poglądami o kulturze, ale i życiu codziennym. Możliwość poznania kraju z perspektywy jego mieszkańca również miała dla mnie duże znaczenie. Wciąż utrzymujemy kontakt, planujemy prywatne odwiedziny i przedsięwzięcie kolejnej oficjalnej współpracy.
2. lepsze poznanie [się] polskich uczestników projektu. Obserwując resztę swojej grupy, zauważyłam, że między poszczególnymi jej członkami nawiązały się nie tylko przyjaźnie, ale i kontakty zawodowe. Do tej pory cała nasza grupa wspiera się i podejmuje nowe przedsięwzięcia ze swoimi kolegami i koleżankami z projektu.
3. . poznanie Drohobycza. udało się osiągnąć jeden z celów projektu - udowodnić, że jest to miasto bardzo żywe, ciekawe. Choć niewielkie, nie jest to z pewnością senna galicyjska mieścina z powieści Schulza. Drohobycz, także dzięki naszym przyjaciołom z teatru Alter, jest pełnym atrakcji miastem. Zdaje się, że nasi przyjaciele z Drohobycza umiejętnie budują sobie niszę ludzi kultury, których perspektywa jest proeuropejska, ale zorientowana na świat wokół. To wspaniała umiejętność! A podejście włodarzy wydaje się wychodzić naprzeciw potrzebom mieszkańców i turystów. Drohobycz zaskoczył mnie swoją niezaściankowością, otwartością i nowoczesnym podejściem do życia.
4. poznanie historii Ukrainy i Polski, wynikające z przygotowań do projektu i zdobywania wiedzy na temat historycznych postaci - Kotermaka, Franki, Niewiadomskiego i Schulza.
5. czas spędzony na ciekawych warsztatach głosowych, ruchowych, dramowych, spektaklach [widzieliśmy 2 przedstawienia teatru Alter], koncertach [ z okazji Dnia Drohobycza], wycieczkach [po mieście i okolicach - ratusz, wioska Franki, synagoga drohobycka], współdzielenie go ze świetnymi ludźmi.
wady projektu:
nie doświadczyłam żadnych wad. Projekt spełnił mojej oczekiwania dalece ponad to, czego spodziewałam się z jego opisu.
uwagi:
Myślę, że możliwość kilkuetapowego prowadzenia projektu, gdzie również grupa ukraińska odwiedza Polskę i tworzymy razem kolejne działania artystyczne w tkance miejskiej, owocowałby świetnymi efektami. Zwłaszcza dlatego, że mógłby nieco zmienić postrzeganie Ukraińców w Polsce. Otworzyć na obcokrajowców, ukazać kulturę inną, ale wciąż bliską naszej.
Monika Gigier / Polska
Tydzień poświęcony pracy nad projektem był pełen emocji i pozytywnych wrażeń. Umiejętności zawodowe połączone z przyjazną atmosferą panującą wśród uczestników pozwoliły nam poczuć się jak jeden zespół dążący do wspólnego celu. I oczywiście niezapomniany klimat spotkań zapewniło połączenie kultury polskiej i ukraińskiej we wspólnych rozmowach i dyskusjach.
Karolina Gajko/ Ukraina
Myślę, że najciekawszy był sposób organizacji spektaklu: połączenie śpiewu, deklamacji, etiud - w jeden nieokiełznany karnawał. Myślę, że karnawał jest największym osiągnięciem projektu, a ja wciąż nie mam dość tego "rabelaismu" (od Franciszka Rabelais, twórcy "Gragantuy i Pantagruela") w codziennej intelektualnej praktyce. Najbardziej imponujący pod względem estetycznym był brak napięcia w codziennej pracy, napięcia, które jest zwykle obecne, gdy istnieje bariera językowa i kulturowa. Komfort w komunikacji był dla mnie największą przyjemnością.
Iwan Patyn / Ukraina
Dla mnie, jako lingwisty projekt był ciekawy przede wszystkim z powodu tego, że odkryłem dla siebie dotychczasowo nieznane strony twórczości Iwana Franki: jego utwory poetyckie napisane w języku polskim, ujawniające jego wizje relacji międzyetnicznych i międzywyznaniowych w Austrii/Galicji okresu fin de siècle ekstrapolowane z okazałym sarkazmem i gustem pisarza. Sięgnąłem również po twórczość pisarską Jurija Kotermaka, z okresu późnego średniowiecza, astronoma i jednego z profesorów Mikołaja Kopernika. Na podstawie tych utworów zrealizowaliśmy w ramach naszego projektu kilka bardzo wartościowych mini-spektakli. Ciąg rozwoju naszego projektu widzę w perspektywie przygotowania na podstawie przepowiedni Kotermaka "Iudicium Prognosticon" całościowego samodzielnego projektu teatralnego odkrywającego społeczności i widzom galicyjskim postać Kotermaka, tudzież atmosferę i generalnie rzecz biorąc modus operandi średniowiecza Rusi Czerwonej w Drohobyczu i poza jego granicami.
Ostap Dzondza / Ukraina
Najciekawsze było połączenie młodych ludzi z Polski i Ukrainy wokół historycznych postaci z Drohobycza. Wspólne rozumienie i poszukiwanie artystycznych rozwiązań w przestrzeni miasta. Niespodziewanie odkryłem nieznane mi wiersze Iwana Franko, o których wciąż nie wiedziałem. Inną postacią, zobaczoną w nowy sposób była postać burmistrza Drohobycza, Jana Niewiadomskiego. Ogólnie rzecz biorąc, dla miasta Drohobycza projekt ten był niezwykle użyteczny i interesujący.
Andriej Jurkiewicz / Ukraina
Projekt "Na skrzyżowaniu kultur" stał się platformą wiedzy o wszystkich warstwach kulturowych w Drohobyczu. Najciekawsze było dla mnie spojrzenie na dzieło Iwana Franko po polsku. Spodobały mi się też warsztaty białego śpiewu, w którym razem z polską grupą pracowaliśmy nad pieśniami ludowymi. Było to bardzo interesujące doświadczenie i chciałabym je kontynuować.
Szkoda, że projekt trwał tak krótko. Myślę, że gdybyśmy razem pracowali dłużej, uzyskalibyśmy jeszcze lepszą twórczą synergię. Nadal mamy coś do powiedzenia sobie nawzajem i wiele dalszych projektów.
Olena Jurkiewicz / Ukraina
W projekcie brało udział 10 osób z Polski i 15 osób z Ukrainy w wieku 16 - 30 lat.
Prowadzenie warsztatów plastycznych: Swieta Zawara (Ukraina)
Prowadzenie warsztatów muzycznych: Monika Gigier i Anna Sitko (Polska)
Tłumaczenia: z łaciny - Natalia Radiowska (Polska), z ukraińskiego i polskiego - Ostap Dzondza (Ukraina)
Koordynacja projektu: Agnieszka Dziedzic i Monika Gigier
Liderzy projektu: Wiesław Hołdys (warsztat teatralny, kierownictwo całości, reżyseria pokazu końcowego - Polska), Bogusław Kornaś (dokumentacja wideo i fotograficzna, warsztaty filmowe - Polska), Andriej Jurkiewicz (współkierownictwo projektu, warsztaty teatralne - Ukraina), Aleksander Maksymow (warsztaty teatralne - Ukraina), Ostap Dzondza (warsztaty filologiczne - Ukraina)
Projekt realizowany przy wsparciu finansowym programu Unii Europejskiej "Erasmus +"
Strona projektu w serwisie Facebook - kliknij tutaj
Zdjęcia Bogusława Kornasia - kliknij tu
Zdjęcia Wiesława Hołdysa - kliknij tu

Fot. Wiesław Hołdys


Fot.: Wiesław Hołdys









Fot.: Bogusław Kornas













